„Za wschodnią granicą…”

Opublikowany: 27.05.2022 zmodyfikowany: 27.05.2022

Ks. Andrzej Duklewski przebywał na misjach w latach 1997-2017 na Syberii, a dokładniej na placówkach w Tomsku, Nowosybirsku i Bisku. Wyjazd na misja dla ks. Andrzeja był odnalezieniem „powołania w powołaniu”, do którego zaprasza Pan. Posługa polegała głównie na szukaniu zagubionych owiec i zadbaniu o pozostanie ich w Kościele. Wiele osób, aby dotrzeć na niedzielną Mszę Św. pokonywało dystans ponad 100 km, co w tamtych realiach klimatu i wszechobecnej izolacji jest nie lada wyzwaniem, i wiązało się ze wstawaniem bardzo wcześnie rano. Jako kapłan jednak odczuwał dużą satysfakcję z takich wiernych, gdyż byli bardzo radośni i oddani. Zauważył, że wiara dla nich to prawdziwy skarby, który odnaleźli i chcą go pielęgnować.

W świadectwach parafian możemy usłyszeć:

Stiepan ma 15 lat, od pewnego czasu przychodzi do naszego kościoła, w skupieniu modli się na różańcu podarowanym mu przez siostry, uczestniczy w spotkaniach grupy młodzieżowej. Podczas jednego ze spotkań opowiada o tym, jak trafił do naszego kościoła. „Kiedyś razem z rodzicami spacerowaliśmy po mieście. Podczas tego spaceru przechadzaliśmy się po najstarszej ulicy Tomska, po ulicy Bakunina. W końcu ulicy dostrzegłem dosyć piękną budowlę, podobną do prawosławnej cerkwi. Wówczas zapytałem rodziców, co to za budynek, co się w nim mieści? Odpowiedziała mama – to jest „polski kościół”. Dobrze wiedziałem, że moi przodkowie pochodzili z Polski i kiedyś mieszkali w Polsce. Moi dziadkowie i rodzice w poszukiwaniu lepszych warunków życia przyjechali z Polski do Rosji. Wiedziałem, że i we mnie płynie częściowo polska krew, mój ojciec i dziadek byli wszak Polakami. Po namyśle podjąłem decyzję, że i ja będę kontynuował wiarę moich przodków, dlatego staram się chodzić do kościoła.

Prosta, pokorna staruszka, po odpowiednim przygotowaniu, po raz pierwszy w życiu przystępuje do spowiedzi świętej. Do tego wielkiego wydarzenia przygotowywały ją pewien czas nasze siostry zakonne. Po spowiedzi i przyjęciu pierwszej w życiu komunii świętej, do sióstr i do kapłana, który wysłuchał jej spowiedzi, kieruje słowa wdzięczności. Pełna wzruszenia powtarza : „Moi drodzy, dziękuję Wam, żeście zrobili ze mnie człowieka”.

Poniżej w załączniku do tego artykułu, za zgodą autora, zamieszczamy całą książkę ks. Andrzeja Duklewskiego „Za wschodnią granicą…”, zachęcamy do zapoznania się z tą pozycją.

Galeria

© 2019 Sellmark. Wszelkie prawa zastrzeżone. Polityka prywatności